Do wybuchu doszło na należącym do NASA lotnisku zlokalizowanym w stanie Virginia. Jak podały amerykańskie media rakieta należała do prywatnej firmy. Według komunikatu była to stara radziecka rakieta wykorzystywana jeszcze w czasach istnienia Związku Radzieckiego. Po wypadku w USA rozgorzałą dyskusja na temat dopuszczenia firm prywatnych do zadań związanych ze zdobywaniem kosmosu. Nie tak dawno bowiem w związku z kryzysem amerykański rząd ograniczył wydatki związane z misjami kosmicznymi.

 

W wypadku jaki miał miejsce we wtorek wieczorem spłonął warty wiele milionów sprzęt, który przynajmniej w części należał do wojska i agencji rządowych.

 

Na filmie pokazującym moment wybuchu widać jak po kilku sekundach od startu rakieta staje w płomieniach, które uruchomiły jej mechanizm samozniszczenia.