INFORMACJE24.co.uk

Jesteś tutaj: Informacje24 Miasta w UK Birmingham Sylwestrowe szaleństwa w Birmingham

 

AngliaPrzychodniaZielona

Sylwestrowe szaleństwa w Birmingham

Organizatorom Sylwestra w Birmingham należy pogratulować. Na dwóch salach w Milenium House bawiło się znakomicie około 160 osób.

Jak pewnie każdy przybyły na imprezę i ja zastanawiałem się jak będzie wyglądał ten sylwestrowy wieczór w Birmingham?. Kto na niego przyjdzie, jaka będzie zabawa, jak będą grały orkiestry? Pełen takich właśnie wątpliwości wspinałem się po schodach aby przekroczyć progi Milenium House. Pierwsza rzecz jaka rzuciła mi się w oczy przez szklane drzwi wiodące do budynku to były wspaniałe długi nogi, niezwykle sympatycznej, jak się później okazało, Pani Katarzyny. Po takim pierwszym wrażeniu mogło być już tylko lepiej … i było.

Właściciele restauracji The Karczma, dołożyli wszelkich starań aby sala balowa wyglądała naprawdę imponująco. Dekoracyjnie przystrojone krzesła i elegancko zastawione stoły robiły chyba na każdym wrażenie. Jeszcze większe jednak zrobili przychodzący na zabawę. Wspaniałe kreacje naprawdę pięknych Polek, przybywających w towarzystwie nie mniej eleganckich panów, sprawiały że przyjemnością stało się już samo patrzenie na zebranych. Drugą, nie mniej wielką przyjemnością, było kosztowanie wspaniałych potrwa jakie organizatorzy przygotowali dla swoich gości. Żurek w chlebie, polędwiczki wieprzowe z prażonymi migdałami, ziemniaki pure, schabowy ze śliwkami to tylko niektóre dania jakie były serwowane podczas Sylwestra. Na szczególną uwagę zasługuje tutaj praca zespołu kucharzy dwojących się i trojących aby wszystkie posiłki wydać na czas. Podobne słowa uznania należą się kelnerkom pracującym w pocie czoła nad tym aby owe wspaniałości kuchni jak najszybciej znalazły się na stołach.

Po kilkudziesięciu minutach spędzonych za stołami przyszła pora na tańce. Panowie po wypiciu drobnej ilości umiejętności tanecznych odważyli się zabrać swoje partnerki na parkiet. Od tego momentu zaczęła się prawdziwa szampańska zabawa, która z każdą minutą stawała się coraz bardziej żywiołowa. Oba parkiety pełne były tańczących. Taka zabawa nie byłaby możliwa oczywiście gdyby nie muzycy przygrywający do tańca. Dwa zespoły Quest Boys oraz grupa Renaty i Marka Bandurów czuwały aby goście nie znikali z parkietów. Przyznam szczerze, że nieczęsto zdarza się aby panowie zwykle okupujący podczas zabaw krzesła przy stołach sami, bez żadnego przymusu wychodzili potańczyć na parkiet. Nie wiadomo czy była to magia muzyki, miejsca czy też przepięknych partnerek z którymi przyszli. Jedno jednak jest pewne podczas tego Sylwestra w Birmingham bawiono się wyśmienicie.

Teks i zdjęcia

Wocjiech Nowak

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Zdjęcia jak wiadomo opisują znacznie lepiej niż słowa jak to wszystko wyglądało a więc oto i one

Komentarze   

 
-1 # Guest 2012-01-01 18:19
No to widze balety niezle byly. Szkoda, ze mnie tam nie bylo :sad:
 
 
-1 # Storczyk 2012-01-02 11:39
Nie musisz zalowac,to byla strata czasu i pieniedzy
 
 
+7 # git 2012-01-02 00:38
fajne dziewczyny byly.
 
 
+4 # Storczyk 2012-01-02 10:50
Ten artykul to totalna bzdura,czytam go i zastanawiam sie ile wlasciciel zaplacil temu agentowi do zadan specjalnych za napisanie i przedstawienie tego Sylwestra w tak dobrym swietle,bylam tam i widzialam caly ten syf poczawszy od dan jakie byly serwowane konczac na obsludze ktora sadzac po minach pracowala charytatywnie,o wszem idac na tego sylwestra do karczmy zadawalam sobie rozne pytania i bylam ogromnie zafascynowana poniewaz uwielbiam tego typu zabawy ale to bylo tylko chwiloew zludzenie,czula m sie tam jak swinia ktorej rzucono jakies ochydne zarcie na plastikowych i aluminiowych tackach,soki najgorszej jakosci chyba z funciaka,niewym oczone sledzie zasypane surowa cebula i polane olejem,a te poledwiczki o ktorych mowa to zwykly schab sztywny jak podeszwa polany sosem pieczeniowym z paczki,nie chce wspominac o bigosie i flakach bo na sama mysl mam odruch wymiotny ale ten sylwester to jedna wielka sciema,wlascici el to kolejny cwany dupek dla ktorego najwazniejsze bylo jak najwiecej zedrzec z gosci,czuje sie oszukana,niekto rzy to maja tupet zeby zrobic cos takiego.
Ola
 
 
+1 # ania 2012-01-02 13:29
Ja chyba nie wieze?!Bylam tam,swietnie sie bawilam no i dobrze zjadlam! Dziwi mnie Olu jedno,skoro az tak zle sie tam bawilas to co Cie zmusilo do pozostania tam az do samego konca?!
Zycze wlascicielowi karczmy,samych sukcesow i jak naj mniej takich gosci jak Ola!!
Powodzenia.
 
 
-2 # Storczyk 2012-01-02 14:30
Tego jednego wlasciciel moze byc pewien,mojej nogi wiecej tam nie postawie i z tego co slyszalam od wiekszosci innych gosci oni pewnie rowniez,a skoro Aniu tak dobrze mnie pamietasz to doskonale wiesz ze wyszlam duzo wczesniej jak byl przewidziany koniec balu,no coz wybaczam ci ta rozbieznosc bo nawet odliczanie do polnocy odbylo sie duzo po czasie
 
 
+6 # Artur Gawel 2012-01-02 14:27
No to ja może dodam coś od siebie bo chyba zacząłem wojnę na swoim FaceBooku. Zgadzam sie z koleżanką w 100%. Był syf. Niestety jedzenie w barach mlecznych bardzie zasługuje na uwagę.
Mało tego dzisiaj rano dzwoni do mnie jakiś typ z The Karczma i "jedzie mi" po inteligencji. A co ma wasze żarcie do mojej inteligencji.
Ludzie bez jaj było jak było - ja skończyłem.
 
 
+3 # tez tam bylam ...warwick 2012-01-02 14:43
Nie zgodze sie z komentarzem Oli ....Bylam tam z narzeczonym i wybawilismy sie swietnie. Dosadzono nas do stolika gdzie nie znalismy sie wczesnie i towarzystwo super.Nie moglismy trafic lepiej . Naprawde bylo to warte ceny.Z wlasniego doswiadczenia wiem ze za sam wjazd do lokalow placi sie min 25 funtow wiec za te 50 funtow od osoby nie mozna narzekac.
obiad, gorace dania, i przystawki , vodka ,szampan + soki za ten cene to i tak duzo ....no i oczywiscie muzyka na zywo i tance. Jest oczywiste ze za lepszej jakosci produkty musisz zaplacic wiecej wiec polecam Oli Hiltona czy Grand Hotel ale z pewnoscia nie kosztowalo by to 50 funtow a kilkaset.Jadali smy juz kilka razy w karczmie i musze powiedziec ze jedzenie bylo zawsze pyszne i teraz tez bylismy zadowololeni.Br akowalo mi jedynie przyprawionych ziemniaczkow bo byly bez smaku ale to szczegol gdyz rozumiem ze gotowanie dla 160 gosci to tez wyzwanie. A co do obslugi to wszystko bylo dobrze zorganizowane, stoly byly na biezaco sprzatane moze odrobina usmiechu na twarzach kelnerek byla by mile widziana ...no ale to tez wiaze sie ze stresem i praca. Podsumowujac ...Sylwester byl udany, swietnie sie bawilismy i chetnie wrocimy. Chlopak podsumowal ze za taka zabawe moze co tydzien placic taka stawke bo byl bardzo zadowolony. Dodam ze my rowniez pracujemy w wysokiej klasy restauracjach i wiemy ze zawsze sa tacy co narzekaja...zyc zymy powodzenia Gospodarzom zero marudnych gosci i pomyslnosci w nowym roku 2012
 
 
+4 # ania 2012-01-02 15:22
Olu,wybacz ale nie pamietam Ciebie:-)gdyby jakas osoba wygladala na niezadowolona i znudzona to z pewnoscia utkwila by mi w pamieci,ale naprawde nie widzialam skwaszonych min bawiacych sie tam ludzi.po tym co napisalas o menu,wnioskuje, ze zabawilas naprawde ladnych kilka godzin poniewaz ostatnie danie czyli flaki podane bylo juz bardzo,bardzo pozno:-) Wiesz Olu wielokrotnie wracam ze znajomymi do zdjec z tego balu i czy to sa miny ludzi niezadowolonych ????Jak dla mnie i dla grupy ktora tam sie bawila wszyscy wygladaja radosnie:-)
a moze Twoja intencja jest zafundowanie antyreklamy dla wlascicieli karczmy???
Mam tylko nadzieje,ze slowa krytyki pomagaja w dazeniu do doskonalosci i tak trzeba to odbierac!!!!
Jeszcze raz zycze powodzenia w 2012 !!
ania
 
 
+8 # qiu 2012-01-02 18:13
Witam,
jeżeli krytyka ma pomóc w dążeniu do doskonałości to ja pozwole sobie dodać swoje trzy grosze... byłem, jadłem i piłem, mogło być oczywiście lepiej, ale nie było tragedii, właściwie nic bym tu nie pisał gdyby nie "zespół"- myślę i nie jest to jedynie moje odczucie że była to porażka roku - przerwy między piosenkami, szukanie czegoś w komputerze czy zeszycie bo pewnie nie były to nuty, zespół oraz właściciele karczmy nie raczyli zauważyć że goście bardziej się bawią gdy gra muzyka z komputera... no i oczywiście "muzycy" pijący alkohol pewno, za nasze pieniądze, zdecydowanie nie przystoi takie traktowanie gości, myślę że właściciele karczmy mogą w tym zakresie dużo zmienić. Pozdraiwm
 
 
+4 # Jaro 2012-01-02 17:37
W Bristolu za samo wejscie trzeba bylo zaplacic prawie dwie dychy. Wodke i reszte trzebab bylo kupic sobie w barze a i tak wszyscy super sie bawili. A Wy narzekacie mimo, ze po zdjeciach widac, ze bawiliscie sie niezle. Dziwne. Ale w sumie to takie polskie narzekac nawet jak jest dobrze.
 
 
+5 # zibi 2012-01-02 18:36
"Byłem-miód i wino piłem" i ..... dobrze się bawiłem, bo chciałem się dobrze bawić nie bacząc na drobne niedociągnięcia . Jednak w całej rozciągłości zgadzam się z Olą. Jednak nie winię za to właścicieli, poza tym że może za bardzo "chcieli"- co przy tym personelu musiało się skończyć takimi ocenami. Wystarczy staranniej dobierać kucharzy, kelnerów itp. Bo wyciskanie "grosza" z polędwiczki nie jest problemem, ale problemem jest robota kucharzy, jej smak, wygląd , podanie itp. To samo z sosami, i innymi potrawami i napojami z sokami włącznie brrr, Mniej chemii proszę. Życzę właścicielowi dalszych sukcesów (jest to jednak sukces)-tylko wolniej proszę. Znaleźć i dobrać spokojnie dobry personel, wychować ich. A obecnych kucharzy w całości wymienić na nowych-za brak umiejętności i zły smak. Resztę nauczyć uprzejmości i wiecznego uśmiech i będzie dobrz-Pozdrawia m-Zibi
 
 
+4 # Guest 2012-01-02 22:29
Też byłem w Bristolu. No nie tak za samo wejście. Zimny bufet był? Był. Martini na stolik było? Było. Zespół był? Był.
A jak komuś było mało to mógł przynieść własny prowiant.
Niestety napoje trzeba było kupować w barze. Ale to są zasady, które obowiązują wszystkich, któzy organizaują imprezy w Klubie w Bristolu.
Poza tym, zgadzam się, że wszyscy się świetnie bawili i stworzyli bardzo miłą atmosferę.
Co do narzekania, też się zgodzę. Podobnie jak w Bristolu. Organizatorzy mogliby stanąć na głowie, wynająć Mariott, podać królewskie posiłki, a i tak znajdzie się ktoś, kto będzie krytykował dla samej zasady. To takie Polskie.
Podsumowując. Nie byłem w Birmingham, ale patrząc na zdjęcia można dojść do wnioski, że impreza była udana. Organizatorowi The Karczma tylko pogratulować sukcesu i życzyć wszystkiego najlepszego w przyszłości.
Jeśli ktoś by zorganizował taką zabawę w Bristolu za 50 od łba, to obawiam się, że impreza byłaby niedochodowa.
Pozdrawiam
 
 
+6 # ...on... 2012-01-02 20:35
I ja tez tam bylem i ku zaskoczeniu dobrze sie bawilem. Widziałem takze wiele zadowolonych, swietnie sie bawiacych gosci. Dania byly smaczne, muzyka swietna atymbardziej na żywo a to najwazniejsze, Cała moja ekipa z 8 osobowego stolika byla zadowolona i nikt nie narzekał. Ale jak juz wspomniano to narzekanie jest nasza narodową słabością. szkoda ze fotki nie moga oddac tego klimatu i świetnej zabawy jaka była w rzeczywistosci. Dzieki THE KARCZMA choc raz spedzilem sylwestra w aAglii w typowo polskim stylu. Powodzenia w Nowym Roku!!! :cheer:
 
 
+7 # ...on... 2012-01-02 20:37
I ja tez tam bylem i ku zaskoczeniu dobrze sie bawilem. Widziałem takze wiele zadowolonych, swietnie sie bawiacych gosci. Dania byly smaczne, muzyka swietna atymbardziej na żywo a to najwazniejsze, Cała moja ekipa z 8 osobowego stolika byla zadowolona i nikt nie narzekał. Ale jak juz wspomniano to narzekanie jest nasza narodową słabością. szkoda ze fotki nie moga oddac tego klimatu i świetnej zabawy jaka była w rzeczywistosci. Dzieki THE KARCZMA choc raz spedzilem sylwestra w aAglii w typowo polskim stylu. Powodzenia w Nowym Roku!!!
 
 
0 # Marta 2012-01-03 13:18
Ooo co tu sie dzieje, w takim razie ja tez dodam cos od siebie,uwazam ze dobre towazystwo to nie wszystko bo wiekszosc ludzi jaka byla w tej Karczmie byla ze swoimi znajomymi i tylko dlatego wiekszosc z nich zostala tam dluzej,w koncu zaplacilismy poeniadze i nikt z nas nie chcial wychodzic tak szybko bo caly czas ludzil sie ze bedzie lepiej,uwazam ze ten lokal stracil przez to duzo klientow,cala impreza byla podzielona na dwie sale,ja akurat trafilam na dolny poklad i uwazam ze na gorze bylo o wiele lepiej,bardziej kameralnie,co do jedzenia to stolowalam sie kilka razy w tym lokalu i jedzenie mi smakowalo,dlate go nie zastanawialam sie kupujac wejsciowki,ale to co podali na przyjeciu bylo straszne,nie doprawione,bez smaku i najgorszej jakosci,jak tak dalej pojdzie lokal szybko zbankrutuje,zga dzam sie z osobami ktore powiedzialy slowa krytyki
 
 
+12 # git 2012-01-03 15:44
Swieta prawda. Ci co byli na gorze mieli super impreze. Ci co na dole dostali muzykantow od siedniu bolesci. Grali cos takiego, ze moja ciotka zmarla sto lat temu uznalaby to za przezytek. Wcale sie nie przejmowali jak ludzie chcieli by zagrali cos innego. bylem tam chwile i sie zwinalem do gory bo syf tam byl. Na gorze bylo suepr i zabawa na calego. nie dziwie sie ze ci z dolnej sali sa wpieprzeni. Co do jedzenia to mnie smakowalo wyjatek byl syfski sledz komus moze on pasowal a co innego nie. Jak w przyszlym roku bedzie sylwester to znowu pojde ale jak do dolnej sali tafie to pieprze niech oddaja kase bo szkoda czasu na sprzeprzony wieczor.
 
 
+5 # marcia 2012-01-04 13:37
w przeciwienstwie do niektorych ja chcialabym bardzo podziekowac szefostwu oraz personelowi the karczmy za fajnie przygotowanego sylwestra.klima t byl typowo polski,jedzenie smaczne a obsluga sympatyczna.szc zerze powiedziawszy to niespodziewalam sie iz bede sie tak dobrze bawic.pozdrawia m
 
 
+7 # Jaro 2012-01-04 18:12
W Bristolu nigdy nie bylo tak ustrojonej sali ani kelnerow i tu duzy plus dla szefostwa w Birmingham. Co do zabawy to byla fajna w Bristolu przy muzyce jak pewnie u was z dolnej sali. Po zdjeciach widac, ze i u was fajnie bylo bo przeciez ci ludzie na zdjeciach chyba nie pozowali specjalnie. No chyba ze pozowali.
 
 
+2 # kel 2012-01-05 01:56
No nie było. Wystrój można zmienić, ale kelnerów zostawiłbym w sferze marzeń, chyba że znasz kogoś, kto chciałby obsługiwać gości podczas zabaw jako wolontariusz.
Kelnerzy w Birmingham byli zatrudnieni przez właściciela the Karczma, no i koszt 50funtow na głowę.
Uwazam, ze w Bristolu moze to byc cena zaporowa.
Sadzę też, że wiele można zmienic przy organizacji takich zabaw jak Sylwester, ale nie może tego zrobić kilka osób, które poświęcają swój czas i nie dostają za to ani grosza. Ochotnicy są zawsze mile widziani. Nowe pomysły także.
Byłeś w Bristolu i pewnie zauważyłeś, że zmienia się struktura wieku bawiących się. 5-6 lat temu przeważali 70-80 latkowie, na ostatniej Zabawie było ich może 5-8.
I to jest szansa dla młodszego pokolenia, żeby się zgadać i organizować tam coś razem.
Niestety odeszliśmy od tematu.
Pozdrawiam
 
 
+2 # Guest 2012-01-05 14:26
Organizowanie Sylwestra to za duża odpowiedzialnoś ć, żeby robili to wolontariusze. 50 funtów od pary to nie jest duża kasa przy założeniu, ze w cenie będzie jedzenie i flaszka wódki. Jednak na pewno nie zrobisz tego w Polskim Klubie w Bristolu, bo tam nie ma odpowiedniej kuchni.
 
 
0 # Guest 2012-01-04 23:15
W Bristolu nigdy nie było polskiej restauracji z prawdziwego zdarzenia, więc nie ma co porównywać. W sumie, gdyby ktoś energiczny zarządzał Polskim Klubem w Bristolu, to i restauracja mogłaby powstać, bo miejsca jest dosyć.
 
 
+6 # \'\'ukochana\'\ ' Polska klientela...holekpolska 2012-01-05 09:05
Naprawde glebokie wyrazy wspolczucia dla Sebastiana i Dawida ze pomimo ze zorganizowali bardzo fajnego sylwestra musza nasluchac sie takich glupot jak tutaj niektorzy wypisuja. Ludzie!! jezeli wam sie nie podobalo to nikt was nie zmusza zeby za rok tam isc. Ja tez bylem (na gornej sali) i jestem bardzo zadowolony. Karczma robila sylwestra po raz pierwszy. Jak wy byscie organizowali ta impreze to byscie sie usrali a nawet w polowie by tak nie wyszlo jak im. Uwazam ze jezeli nie byloby sylwestra w Birmingham to dla wielu byloby zle a ze byl sylwester to tez niedobrze!!
Inicjatywa swietna, czekamy za kolejnymi imprezami.
 
 
-5 # Xxx 2012-01-05 09:16
Nie bylem w Bristolu ale bylem w Birmingham i to co pisza Ci ludzie to czysta prawda,byla lipa jezeli chodzi o organizacje,jed zenie do bani radzil bym zakupic troche przypraw,zdjeci a wydaja sie fajne ale wiekszosc z nich byla robiona na poczatku zabawy kiedy to wszyscy przybyli pelni optymizmu,zadow oleni i nastawieni na swietna impreze a tu z kazda chwila i wydanym posilkiem usmiech schodzil z twarzy,jestem nie zadowolony i taka jest prawda
 
 
+1 # re: Mietek 2012-01-05 15:31
Cytuję Anonimowy:
W Bristolu nigdy nie było polskiej restauracji z prawdziwego zdarzenia, więc nie ma co porównywać. W sumie, gdyby ktoś energiczny zarządzał Polskim Klubem w Bristolu, to i restauracja mogłaby powstać, bo miejsca jest dosyć.

Ale nie przy obecnym nieudolnym kierownictwie. Niestety marnuje sie lokal i zasluzona organizacja
 
 
0 # Jaro 2012-01-05 18:00
No to wstap do niej i napraw i po sprawie.
 
 
0 # Guest 2012-01-05 19:22
Sama organizacja jest w stanie agonii. Tutaj chodzi o Polski Klub!
 
 
-1 # Guest 2012-01-05 21:32
A kto Ci takich bajek naopowiadał?
Powoli Klub jest remontowany i szkoda, że robi to tylko 2 wariatów, którzy poświęcają swój czas.
Temat Klubu był poruszany tutaj i na innych portalach i chyba zostało wszystko wyjaśnione na temat kto tym zarządza i kto dostaje za to pieniądze.
Ale to nie jest artykuł poświęcony Klubowi a Sylwestrowi w Birmingham.
Więc proponuję trzymać się tematu.
 
 
-4 # Kto placi temu portalowi za reklame tego syfu?A78 2012-01-05 16:27
i wprowadzanie rodakow w blad zeby nacieli sie na te barachlo i tracili czas i pieniadze?
 
 
+5 # Jaro 2012-01-05 17:57
Przyznam sie szczerze, ze po awanturach w Bristolu juz myslalem, ze to w tym miescie zebrala sie grupa malkontenow i ciagle neizadowolonych Polakow. Ale widze ze u was w Birmingham tez jest ich pelno. Co prawda w Birmingham na sylwestrze nie bylem ale nie sadze po zdjeciach by bylo zle. Tyle usmiechnietych geb nie widzialem dawno w Bristolu.
 
 
+6 # Ania 2012-01-05 18:46
To chyba nasza cecha narodowa;( Niezadowolenie co niektórzy maja wypisane na czole! Aż wstyd, ze takie komentarze pisze rodak rodakowi na obczyźnie.DLacz ego niby mamy być zadowoleni skoro któryś z "naszych"może coś osiągnąć ?! Lepiej wcinać po pracy CHICKEN CHIPS i spędzić w toalecie dluuuuższe chwile, niż iść do POLAKA w miłym i swojskim klimacie zjeść domową zupkę;-) Każdy z nas ma prawo wyboru! Ale jeżeli czytam, ze " żarcie jak dla świń"! to mnie to poruszlo ponieważ od ponad pól roku wraz z rodzina chodzimy do karczmy i nigdy nie podano nam czegoś co było nieswieze lub wyglądające nieapetycznie! Są jedynie potrawy które wolimy sami przyprawic mocniej! Ale zawsze służy nam uśmiechnięta i życzliwa obsługa! I tak tez było na sylwestra po którym tak zawrzało ;-) a wiec wydaje mi się, ze zamiast krytykować warto się zastanowić czy to czasami nasze zachowanie nie wpłynęło na to, ze obsługa się nie chciała uśmiechać a jedzenie na naszym stole tak wyglądało jakby siedziały przy nim ś......!!!
Jaro witam z BIRMINGHAM gdzie " polaczków" nie brakuje.
Zaznaczam, ze jest to moja i mojej rodziny opinia i nikt mi za to nie płaci!
Pozdrawiam ania
 
 
-1 # .......................... 2012-01-05 19:04
To takie polskie byc niezadowolonym i tylko narzekac . Potrafimy wysmiewac sie z innych narodowosci ale oni w przeciwienstwie do nas sa razem na dobre i na zle i nie dadza powiedziec zlego slowa na rodaka . No ale jak przyslowie mowi POLAK POTRAFI . Tylko co ????
wysmiewac , narzekac , wyszydzac , krytykowac itp lista jest dluga .
A moze warto sie zastanowic nad naszymi wadami i jako mlode pokolenie warto by bylo cos zmienic .
Moze i na tym balu w Birmingham nie bylo wszystko dopiete do konca ale czy nie jest wazne ze ktos cos probuje zrobic .Pozdrawiam wszystkich tych na "tak"" i tych na" nie" zyczac tym drugim tym drugim wiecej optymizmu i wyrozumialosci
 
 
-1 # Artur Gaweł 2012-01-05 19:31
Miałem już więcej nie pisać na temat tej pomyłki jaką jest "The Karczma" ale jeżeli ktoś nawiązuje do mojego stwierdzenia dot "Żarcia dla świń" to chętnie pociągnę temat dalej. Wszyscy przyszli w Sylwestra głodni i liczyli na normalne jedzenie. Takie jakie Karczma serwuje swoim klientom na codzień. Niestety przeliczyliśmy się. Nie interesuje mnie czy coś było nie rentowne i nie warte kwoty 50 funtów. Wręcz gówno mnie to obchodzi. Trzeba było wymyśleć rentoną kwotę. Półmisek wędlin był tacką z galaretą trzech kawałków mini mięsa. Żurek podany w chlebie gdyby był podany na tależu wyglądał by jak woda z kibla a o reszcie syfu szkoda pisać. Nie intreresuje mnie co było i za ile w Bristolu. Jak ktoś się zobowiązuje zrobić coś dla ludzi w określonej cenie to niech to ma ręce i nogi a nie liczy na łatwy zarobek na rodakach. Róznież nie interesuje mnie do kogo należy restauracja w danym dniu i co się z nią nadal dzieje.

A o tym to już nawet nie chcę pisać - pw końcu zdjęcie powie więcej niż opis:
 
 
0 # Ania 2012-01-05 19:50
Arturze, odpisywalam na komentarz Oli który tyczył się " żarcia" nie lubię tego słowa tak samo jak i flaczków których zdjęcie zamiesciles;-) bleeee! na samą myśl o nich mam dreszcze i całkowicie się zgadzam z Tobą wyglądają nieapetycznie!! ! Ale czy można je winić za to ze tak własnie wyglądają???? To są FLAKI a nie żarcie dla świń!
Czy ktoś widzał ładne FLAKI???
 
 
0 # Guest 2012-01-05 20:02
do tego własnie zmierzam zapłaciłem i wymagam a spotkało mnie duze rozczarowanie.. .. nigdy nie skorzystam z usług karczmy gdyż nie mam ochoty celebrować nowego roku który jest bardzo ważny dla mnie w ten sposób... koszmar z ulicy wiązów nigdy więcej..:-)
 
 
+8 # Guest 2012-01-05 20:30
Czasami odnoszę wrażenie, że Polakom najlepiej niczego nie oferować, ale to taka moja dywagacja. :huh:

Swoja drogą, jeśli jednak The Karczma będzie nadal funkcjonować, jest jakaś nadzieja, że weźmie pod uwagę krytyczne wpisy pod tym artykułem i następny Sylwester zrobi lepiej no i proporcjonalnie drożej, bo to będzie nieuniknione.

Problemem jest to, że Ci którzy krytykowali nie napisali, czy byliby skłonni zapłacić więcej, ale mieć lepsze jedzenie.
 
 
0 # Guest 2012-01-05 21:01
To nie oferuj a jeżeli już to robisz to zrób to tak jak by to było w Polsce i traktuj ludzi jak należy. W końcu ktoś się zaoferował do zrobienia wykwintnej imprezy i nie pozwolę Wam odwrócić kota ogonem.
 
 
-4 # Guest 2012-01-05 21:07
licząc 20 funtów na jedzenie od osoby to można mieć naprawde duże możliwości wyboru wędlin i przystawek a nie takie barachło oferować....... . ale jeśli się jest chytry to się dwa razy traci bo nikt już więcej nie skorzysta z Waszej oferty...
 
 
-1 # ............................ 2012-01-05 21:14
:D To juz wiadomo o co chodz 2!!!!!!!!!
ktos liczy poprostu ile ci ludzie mogli zarobic .
Moze to poprostu czysta ZAWISC ze ktos moze a ja nie ???????????
pozdrawiam Marcia
ps. NIE TRZEBA BYLA TAK ODRAZU A NIE BZDURY PISAC
 
 
-5 # Guest 2012-01-05 21:17
jaka paranoja co ludzi obchodzi ile ktos zarobi zapłacili i wymagają solidnej dobrze przygotowanej imprezy... nie ma tu zadnej nienawiści jedynie żal że ktoś się chce na wyspach czyimś kosztem dorobić....
 
 
-3 # Guest 2012-01-05 21:19
Kobieto każdy swoje zarabia i chce to wydać zgodnie z przeznaczeniem i pewnymi standartami... jesteśmy w Wielkiej Brytanii, gdzie liczy się jakośc a nie ilość zapewniam cię że brytole zbojkotowali by tę imprezę.....
 
 
0 # ........................ 2012-01-05 21:20
:D Ludzi i moze nie ale Pana Panie Anonimowy widze ze jednak tak :D :D :D :D
pozdrawiam
 
 
-1 # Guest 2012-01-05 23:11
A dlaczego organizator miał aż 20 funtów od
osoby przeznaczac na jedzenie?
Za sam wstęp trzeba odliczyć co najmniej
10 funtów od osoby.
A gdzie orkiestra, gdzie obsługa?
Nie rób sobie żartów z tej swojej kalkulacji.
Wiadomo, że knajpa musi zarobić
co najmniej 100% na takiej imprezie a Ty
oczekujesz, że 20 funtów z 25 powinni wydać
na jedzenie. Niezłe wymagania. :-)
 
 
+5 # Ania 2012-01-05 21:19
Czy nie było by łatwiej złożyć zażalenie w wieczór który odbyła się impreza?!
Z mężem kupiliśmy bilet po £ 50 od osoby;-)
Dostaliśmy bilety wraz z menu;-)
Wszystko co było uwzględnione , było tez na stole!
Alkoholu nie pije wiec pamietam! Nikt nie obiecywał wikwintnego wieczoru! A gdybym chciała na takowy iść to z pewnością nie byłaby to karczma!!! To nie ten klimat!
Czy Ty przypadkiem nie szukasz dziury w całym?
 
 
-7 # re: Guest 2012-01-05 21:28
Cytuję Ania:
Czy nie było by łatwiej złożyć zażalenie w wieczór który odbyła się impreza?!
Z mężem kupiliśmy bilet po £ 50 od osoby;-)
Dostaliśmy bilety wraz z menu;-)
Wszystko co było uwzględnione , było tez na stole!
Alkoholu nie pije wiec pamietam! Nikt nie obiecywał wikwintnego wieczoru! A gdybym chciała na takowy iść to z pewnością nie byłaby to karczma!!! To nie ten klimat!
Czy Ty przypadkiem nie szukasz dziury w całym?
Cytuję Ania:
Czy nie było by łatwiej złożyć zażalenie w wieczór który odbyła się impreza?!
Z mężem kupiliśmy bilet po £ 50 od osoby;-)
Dostaliśmy bilety wraz z menu;-)
Wszystko co było uwzględnione , było tez na stole!
Alkoholu nie pije wiec pamietam! Nikt nie obiecywał wikwintnego wieczoru! A gdybym chciała na takowy iść to z pewnością nie byłaby to karczma!!! To nie ten klimat!
Czy Ty przypadkiem nie szukasz dziury w całym?


Zażalenie?! Właśnie składam! Wszystko było ściemnione. Nikt nie obiecywał wykwintnego wieczoru? Tylko co obiecywali? Żarcia dla Świń? Muzyki z epoki kamienia łupanego?

Miało być pięknie - tak zapewniał organizator na Facebooku i reklamach które wszyscy widzieli.... Niestety ale czekam na poważne argumenty których nie byłbym w stanie podważyć - te które tu widzę nikogo nie przekonują.
 
 
0 # .............................. 2012-01-05 21:38
To moze lepiej jak bys sie udal do wlascicieli osobiscie z zazaleniem
 
 
-2 # Ania 2012-01-05 21:40
Upssss! Zażalenie składa się przy kasie;-) to proponuje!
Jestem daleka żeby kogoś tu podkrecac a takie mam odczucia;(
Myślałam, ze będzie to wymiana poglądów dorosłych ludzi a tu ........! Przekupki już tak klekocza na targach;-)
Życzę wszystkim spokojnej nocy!
 
 
+11 # Jaro 2012-01-05 21:33
Ale mi ulzylo. Nie tylko w Bristolu ludzie sa skloceni. Ale wracjac do rzeczy to moze ktos ma zdjecia na ktorych, oprocz onych flaczkow, widac skwaszonych ludzi. To wtedy bylby jakis dowod ze bylo kiepsko. A tak to slowo przeciwko obrazowi.
 
 
-18 # re: Guest 2012-01-06 02:23
Cytuję Jaro:
Ale mi ulzylo. Nie tylko w Bristolu ludzie sa skloceni. Ale wracjac do rzeczy to moze ktos ma zdjecia na ktorych, oprocz onych flaczkow, widac skwaszonych ludzi. To wtedy bylby jakis dowod ze bylo kiepsko. A tak to slowo przeciwko obrazowi.


Ktoś tu odpisał, że ludzie byli ze swoim towarzystwem i dlatego zostali do końca i tylko dlatego jakoś się bawili. Chujem waliło z odległości.
 

Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany.

prb24.co.uk

  • tpob

TVP Polonia24

  • tvp

SPK WB

  • spk

Połącz się