INFORMACJE24.co.uk

Jesteś tutaj: Informacje24

Artykuły

Monika Ciesiełkiewicz – kapelusze to moja pasja!

Monika Ciesiełkiewicz – jedna z najbardziej znanych na Zachodzie polskich modystek, która kapeluszem potrafi oddać nie tylko osobowość człowieka ale nawet jego humor! W Polsce poza wąskim kręgiem specjalistów zupełnie nieznana a przecież jej prace podziwia cały świat!

 Monika powiedz mi kim właściwe jest modystka? Czym się zajmuje?

Modystka to bardzo specyficzny zawód. Kiedyś to był przede wszystkim rzemieślnik, osoba która ręcznie robiła nakrycia głowy na każdą okazje, od chrztu, poprzez ślub do pogrzebu włącznie. Dzisiaj modystka to ktoś pomiędzy projektantem a psychologiem. Osoba, która przede wszystkim zaprojektuje Ci kapelusz dopasowany do kształtu twarzy, stroju, okazji, osobowości a później własnymi rękami go wykona. I w ten sposób zostajesz właścicielka lub właścicielem nakrycia głowy które jest częścią ciebie, jak ręka czy noga a na dodatek ma magiczne działanie: jeśli chcesz się wyróżnić - to gwarantuje ze twoje nakrycie głowy przyciągnie wzrok. Jeśli zaś chcesz "zniknąć" - to modystka zaprojektuje coś, co sprawia że stajesz się niezauważalna.

 

fot. Adrian Perliński

A powiedz mi jak zaczęła się Twoja przygoda z projektowaniem kapeluszy? Gdzie się uczyłaś zawodu? Czy istnieją jakieś specjalne szkoły kształcące w tym kierunku?

 

Dziś w Polsce niestety nie ma już szkół w których można uczyć sie tego zawodu. Dlatego często zdarza mi się prowadzić zajęcia w szkołach projektowana ubioru. Organizuje też specjalne kursy dla osób, które chciałyby doskonalić swoje umiejętności w zakresie tworzenia kapeluszy. Mam szczęście pracować u człowieka który sprawił, że nakrycia głowy z powrotem wróciły na czerwony dywan. Philip Treacy – projektant legenda - najlepszy projektant kapeluszy na świecie. To właśnie on sprawił, że kobiety przestały myśleć stereotypowo o kapeluszach. Jego słynne kapelusze dla Lady Gaga, Sarah Parker, Demi Moore, Boy George czy innych gwiazd i zaprzeczają temu ze kapelusz jest staroświecki i postarza - no bo kto jak kto to ale Gaga specjalnie staroświecka nie jest.

 

Jak to się więc stało, że trafiłaś do zespołu Philipa Treacy? Przecież to z pewnością nie było łatwe!


Pięć lat temu z osobistych powodów , bynajmniej nie w poszukiwaniu pracy, trafiłam do Londynu. Po angielsku umiałam się przedstawić i chyba nawet nie do końca wiedziałam jak się mówi kapelusz. Oczywiście wiedziałam kim jest Philip Treacy, zdawałam sobie sprawę, że tworzy dla rodziny królewskiej ale myśl o pracy u niego była dla mnie równie realna jak lot na księżyc. Dla modystek Londyn to kapeluszowy raj, wiec gdzie pracować jak nie tutaj. O tym że i w kapeluszowym raju przeciętny urzędnik nie wie kto to jest Milliner (modystka), przekonałam się już na początku przy nadawaniu angielskiego numeru NIP. Gdy pani zapytała mnie o zawód a ja odpowiedziałam niezwykle prawidłowo MILLINER. Pani zapisała ze zdziwioną miną a następnie padło pytanie jakiej pracy szukam ..odpowiedziałam więc to samo. Pani tym razem już spojrzała na mnie tak jak bym co najmniej ociekła z szpitala psychiatrycznego, po czym ja spojrzałam na to co pani ze zdziwiona miną zapisuje  i …oczywiście pani zapisała MILLIONAIRE :)))))…i już zrozumiałam jej zdziwienie.


W związku z tym ze moja znajomość angielskiego nie była nawet wystarczająca by znaleźć pracę sprzątaczki postanowiłam napisać (trochę dla zabawy) do Philipa Treacy – w końcu do odważnych świat należy! Przy pomocy znajomych napisałam parę słów o mnie nie ukrywając, że nie mówię po angielsku ale obiecuje że będę się uczyć, dodałam do tego kilka zdjęć moich prac i wysłałam. Odpowiedź otrzymałam niezwykle szybko z adnotacja że moje prace zachwycają i że proszą o CV. Po paru dniach udało mi się z pomocą „całego świata” napisać po angielsku moje CV. Zostałam zaproszona na rozmowę, na której właściwie nic nie rozumiałam ale jakimś cudem przyjęto mnie na 3 miesiące na okres próbny. Okazało się ze z Philipem pracuje tylko kilka osób, w tym tez jedna Polka wiec odetchnęłam z ulga bo przecież w razie czego będę mogła liczyć na pomoc językową! Moja radość nie trwała jednak długo bo dowiedziałam się, że mam tydzień oby nauczyć się wszystkiego od odchodzącej z pracy Japonki – nie było więc lekko! Mieszkanka Kraju Kwitnącej Wiśni zostawiła mi co prawda notatki do nauki ale były one spisane po... japońsku.

Po okresie próbnym usłyszałam że sa zadowoleni i chcą żebym została. I tak już od prawie pięciu lat pracuje u boku największego z największych jako jedna z czterech modystek. Philip jest wyjątkowym projektantem i wyjątkowym człowiekiem. Pierwszy raz w życiu spotkałam kogoś z taka pasja. Kogoś kto odniósł tak wielki sukces a każdego dnia pracuje z nami przy jednym stole, każdego dnia jest wcześniej i wychodzi później. Kogoś kto pyta jak się czuje twoja mama a przed świętami jeździ z tobą w wesołym miasteczku na karuzeli!

 

O plusach pracy u Philipa Treacy już wiemy. Jakie są jednak minusy pracy w branży fashion? Jak radzisz sobie z presją klientów, czasu itd.?

 

Oczywiście praca w modzie na najwyższym poziomie to nie tylko przyjemności .. to niestety poświecenie życia prywatnego ,spotkań ze znajomymi czy egzotycznych wakacji.
Najbardziej gorący czas dla nas to wyścigi konne ROYAL ASCOT, śluby w rodzinie królewskiej pokazy mody np. London Fashion Week. Dla nas czas w którym zdarzało mi się pracować przez 30 godzin bez snu, nie wychodząc z studia. To czas stresu ,obolałych dłoni, czas w którym masz ochotę to wszystko rzucić …ale to też czas ogromnej satysfakcji, kiedy następnego dnia w gazetach na całym świecie możesz zobaczyć kapelusze przy których jeszcze wczoraj dodawałaś ostatni element. Kapelusze, które nawet jeśli nie są oznaczone twoją metką, to jednak z pewnością są naznaczone z twoim DNA. To są rzeczywiście minusy pracy w najlepszej pracowni kapeluszy na świecie. Jednak z drugiej strony, w tym miejscu nie tylko ciągle pracuję i uczę się ale mam tez przyjemność poznać osobiście wielu wspaniałych ludzi takich jak: Kate Busch ,Tina Turner ,Lady Gaga, królową Szwecji i wielu innych .


A co poza praca/?
Poza praca moja pasja – kapelusze! W niezmiernie rzadkich wolnych chwilach tworzę moje projekty sygnowane marką MARIA MONICA. Czasami zdarza mi się pracować dla potrzeb filmów, czasem dla klientek, które kochają kapelusze. Sporo czasu poświęcam też prowadząc szkolenia. Moje życie to kapelusze!

Modelki:

Esther Wunmi Ade

Magdalena Filipowska

fotograf: Voiteck Nowak

 

Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany.

    Reportaż z Imperial Winter Ball w Londynie!

 

.

prb24.co.uk

  • tpob

TVP Polonia24

  • tvp

SPK WB

  • spk

Połącz się